Gildia Cosel

Rzemieślnictwo średniowieczne

Archiwum dla Kwiecień, 2010

Zaproszenie do Byczyny

Jeśli ktoś chciałby zobaczyć „na żywo” nasze wyroby i się z nami osobiście spotkać, to pragnę powiadomić, iż w długi majowy weekend będziemy z naszym kramem w Byczynie Grodzie.
Gród ten jest położony w ślicznej lokacji z dala od miasta i wiosek, tuż obok malowniczego jeziora.
Zapraszam serdecznie choćby po to, żeby odetchnąć świeżym, nieskażonym spalinami powietrzem, posłuchać śpiewu rozlicznych ptaków lub „pomoczyć kij” nad jeziorkiem.
Jeśli potrzebujecie więcej informacji, zapraszam do odwiedzenia stron internetowych poświęconych grodowi:
www.grod.byczyna.pl i www.grod.pl.tl

W imieniu organizatorów Otwartego Pucharu Europy w Walkach Bojowych, Opolskiego Bractwa Rycerskiego i własnym serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Grodu.

I znów troszkę z rekonstrukcji – tym razem sakiewka z pełnego koła

Jak bardzo sakiewki są przydatne, każdy chyba wie. Można w nich przechowywać wszystko, co tylko się w nich zmieści: pieniądze, krzesiwo… może i coś ze współczesnego drobnego wyposażenia rycerstwa. Żeby zmieściło się w sakiewce jak najwięcej, musi być ona pojemna, ale nadal pozostać sakiewką. Zatem najlepszym rozwiązaniem jest sakiewka z pełnego koła: pojemna, a jednak niewielka i zgrabna.

Historycznie tym razem – sakwa tzw. „chłopski zad”

Nasza główna działalność, to oczywiście reenacting i wytwarzanie dóbr z wieków średnich.
Do nich należą też sakwy.
No bo cóż bez nich można by było zrobić podczas turniejów? Gdzie schować „merliny”* wszelakie? Gdzie pieniądze przenosić, wszak spodnie i nogawice w kieszenie nie są zasobne.
Problem ten rozwiązuje rzeczona sakwa.
Tę, którą tu zaprezentuję zwą potocznie „chłopskim zadem”. Czemu? Nie mnie pytajcie.
Do jej stworzenia potrzebujemy porządnej skóry bydlęcej nie za twardej (w końcu to nie podeszwa buta) ani za miękkiej, by kształt w każdej chwili został zachowany.
Do szycia najlepszą jest mocna, lniana dratwa, woskiem jeszcze pociągnięta dla lepszej trwałości zapewnienia.
Zatem zapraszam na wycieczkę od ryciny, do gotowej sakwy.

*) czyli wszystko, co posiadamy, a w średniowieczu byśmy za to zostali co najmniej spaleni na stosie.

Pierwsze koty, za płoty

Witam wszystkich na blogu Gildii „Cosel”.
Stworzyłam go, by przybliżyć naszym klientom to, czym się zajmujemy, informować ich o nowościach, aktualizacjach, czy promocjach.
Chcę tu też opisywać nasze podróże po Polsce, może w przyszłości i zagranicy, by ukazywać piękno naszego kraju i niesamowitość współczesnego średniowiecza.
Mam nadzieję, że spełnię wszystkie powyższe warunki.

Jak współczesność splata się z historią

Idąc na przeciw potrzebom, nie tylko własnym, spróbowałam uszyć mały pokrowczyk na e-papierosy. Powód prozaiczny – oryginalny woreczek się wziął i zniszczył.
I tak wycięty pasek skóry odzieżowej zaczął się przekształcać w malutki woreczek na elektroniczny papieros.