Gildia Cosel

Rzemieślnictwo średniowieczne

Torby pielgrzymiej ciąg dalszy

Nie ustaję w pracach nad kolejnymi elementami doposażenia potencjalnych klientów.
Jako że pierwsza torba pielgrzymia poszła niemalże na pniu w Warszawie, szyję następne, żeby inni tez mogli skorzystać.
Szyję je ręcznie – od początkowych ściegów, których nie zobaczy się, nie prując torby dogłębnie, po szycie ozdobne, usztywniające nieco klapę torby.
Zajmuje to sporo czasu, a i palce po jakimś czasie zaczynają piszczeć, że już mają dość, ale dzielnie się trzymam. Przy tym na dniach (jak tylko przyjdzie wreszcie wełna od Yngvild – ręcznie przędzona, farbowana naturalnie) zasiądę do krosien, żeby tkać krajki na zamówienie. Czasu coraz mniej, stresu coraz więcej.
No ale…
Jedna torba w ślicznym, fioletowym kolorze już jest gotowa. I powiem szczerze, że wygląda o wiele lepiej, niż ta pierwsza. Jak obiecałam, że kolejne będą tylko lepsze, tak wywiązałam się z postanowienia.

Reklamy

No comments yet»

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: