Gildia Cosel

Rzemieślnictwo średniowieczne

Dzień Tkaczki / Weaver Day

Zwykle ten dzień zwykłam spędzać w Bliżynie, gdzie w Domku Tkaczki czekały zawsze chętne do współpracy krosna i przepyszny poczęstunek, a także (może a zwłaszcza) wspaniali, pełni zapału do zaszczepiania swoich zainteresowań innym ludzie. Niestety, ten rok był (i jest) jaki był (i jest), zatem Dzień Tkaczki spędziłam w domu. Nie zmarnowałam tego „wolnego” czasu danego przez kapryśny Los. Usiadłam zatem przy swoim krośnie, które może nie jest z prawdziwego zdarzenia, ale bardzo funkcjonalne i utkałam do końca krajkę.

Normally, I used to spend these day in Bliżyn, where in the House of Weaver waited a  cooperative looms and delicious refreshments, and (perhaps especially) great, full of enthusiasm to inoculate their interests to other people. Unfortunately, this year was (and is) what was (and is), so the Weaver Day I spent at home.  I  din’t wasted this „free” time given by capricious fate.  So I sat at my loom, which may not be a real loom, but very functional and wove to the end a selvedge.

Świeżo utkana krajka.

Świeżo utkana krajka.

Teraz musi sobie poleżeć i „odpocząć”, by można było prace nad nią całkowicie zakończyć. A do czego posłuży, to się zobaczy w przyszłości.

Now it has to lie down and „rest”, to be able to work on it completely finished.  And what it was for, we’ll see in the future.

Reklamy

No comments yet»

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: