Gildia Cosel

Rzemieślnictwo średniowieczne

Archiwum dla Skórnictwo

Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych / The Day of Spinning in Public Places

Wczoraj pokazywałam się z moimi kołowrotkami: Turkawką i Marianem oraz z moimi wrzecionami na zewnątrz. Podczas X Dni Twierdzy Koźle przędłam w ramach Dnia Przędzenia w miejscach Publicznych. Niestety, ulewny deszcz, który padał od początku imprezy niemal aż do wieczora spowodował, że mała była ilość chętnych do spróbowania swoich sił w przędzeniu. Turkawka się nudziła. Marian natomiast został podeptany tak mocno przez jednego bardzo ambitnego chłopca, iż musiał zostać poddany ciężkiej operacji ponownego przyłączenia stópki pedała do organizmu. W skutek czego zyskał dwa nowe gwoździe, bo stare się zgubiły w gęstej trawie… Wszystko jednak skończyło się dobrze i Marian nadal galopuje, jak młody ogierek.

Yesterday I showed up with my reels: Turtledove and Marian and my spindle. During the X Days of Koźle Fortress I spun as part of the Day Spinning in Public. Unfortunately, the heavy rain, which fell almost from the start of the event until the evening meant that was a small number of willing to try their hand at spinning. Turtledove was bored. But Marian was trampled so hard by a very ambitious boy that he had been subjected to severe operation reattach a pedal to the body. In the consequence of that he gained two new nails, because the old was lost in the thick grass … But everything ended well and Marian still gallops like a young stallion.

A tak się prezentowaliśmy:

And we presented as well:

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

A tu jeszcze zdjęcie zrobione nam przez fotoreportera:

And here is a photo which was make by fotoreporter:

14322460_1400094326684863_8867863819118487678_n

Oryginał dostępny w galerii KĘDZIERZYN-KOŹLE Miasto możliwości.

Original photo is in album KĘDZIERZYN-KOŹLE Miasto możliwości.

Prezent urodzinowy / Birthday gift (10 / 52)

Ostatnio poproszono nas o wykonanie prezentu / pamiątki na pięćdziesiąte urodziny dla pewnego mężczyzny, zaznaczając, iż musi to być typowo męski prezent, z bardzo męskimi akcentami. Z naciskiem na „króliczki”.

Recently we were asked to execute gifts / souvenirs on the fiftieth birthday of a man, stating that it must be a typically masculine gift, a very masculine twist. With focus on bunnies.

Zatem przystąpiliśmy do dzieła:

  • „Króliczek” został wycięty z cieniutkiej blachy.
  • Następnie dodaliśmy „tło” z grubej, naturalnej, brązowej skóry.
  • Buciki sznurowane powstały z ręcznie plecionego, bawełnianego sznurka.
  • Pasek zrobiony został z naturalnej skórki i sprzączki mosiężnej (datowanej na XIV w.).
  • Do tego gustowna „wstążeczka” z metalowej kokardki i ręcznie uplecionego lnianego sznureczka.
  • Całość dopełnia miniaturowa książeczka (ręcznie zszywana lnianą nicią i oklejana naturalną skórą), przeznaczona na wpisy z życzeniami dla solenizanta.
Therefore, we proceeded to work:
  • „Bunny” was cut out of sheet metal.
  • Then we added the background” of thick, natural brown leather.
  • Lace-up shoes were created with hand-braided cotton string.
  • Belt is made from natural leather and brass buckles (which dates back to the fourteenth century.).
  • With this tasteful ribbonwith metal bow and hand braided linen string.
  • It is completed by a miniature book (hand-stitched with a linen thread and covering with natural leather), intended for entries for the birthday wishes.

prezent02prezent03

Prezent bardzo się spodobał tak proszącym nas o pomoc, jak i samemu zainteresowanemu.
Zatem życzymy sto lat! Dołączając się do życzeń gości urodzinowych.

Gift was very liked so pleading for our help, and main interested.
Therefore, we wish one hundred years! By attaching ourselves to the wishes of g
uests invited to a birthday party.

I znów troszkę z rekonstrukcji – tym razem sakiewka z pełnego koła

Jak bardzo sakiewki są przydatne, każdy chyba wie. Można w nich przechowywać wszystko, co tylko się w nich zmieści: pieniądze, krzesiwo… może i coś ze współczesnego drobnego wyposażenia rycerstwa. Żeby zmieściło się w sakiewce jak najwięcej, musi być ona pojemna, ale nadal pozostać sakiewką. Zatem najlepszym rozwiązaniem jest sakiewka z pełnego koła: pojemna, a jednak niewielka i zgrabna.

Historycznie tym razem – sakwa tzw. „chłopski zad”

Nasza główna działalność, to oczywiście reenacting i wytwarzanie dóbr z wieków średnich.
Do nich należą też sakwy.
No bo cóż bez nich można by było zrobić podczas turniejów? Gdzie schować „merliny”* wszelakie? Gdzie pieniądze przenosić, wszak spodnie i nogawice w kieszenie nie są zasobne.
Problem ten rozwiązuje rzeczona sakwa.
Tę, którą tu zaprezentuję zwą potocznie „chłopskim zadem”. Czemu? Nie mnie pytajcie.
Do jej stworzenia potrzebujemy porządnej skóry bydlęcej nie za twardej (w końcu to nie podeszwa buta) ani za miękkiej, by kształt w każdej chwili został zachowany.
Do szycia najlepszą jest mocna, lniana dratwa, woskiem jeszcze pociągnięta dla lepszej trwałości zapewnienia.
Zatem zapraszam na wycieczkę od ryciny, do gotowej sakwy.

*) czyli wszystko, co posiadamy, a w średniowieczu byśmy za to zostali co najmniej spaleni na stosie.

Jak współczesność splata się z historią

Idąc na przeciw potrzebom, nie tylko własnym, spróbowałam uszyć mały pokrowczyk na e-papierosy. Powód prozaiczny – oryginalny woreczek się wziął i zniszczył.
I tak wycięty pasek skóry odzieżowej zaczął się przekształcać w malutki woreczek na elektroniczny papieros.