Gildia Cosel

Rzemieślnictwo średniowieczne

Archiwum dla Marian

Zepsuło się… / Its break down…

Marian nie ma szczęścia… albo ja nie mam szczęścia do niego. Marian znów się połamał. Tym razem nie w wyniku wypadku, czy upadku, ale podczas pracy. Skrzydło wrzeciona pękło na pół, dwojona nić pękła…

Marian has no luck … or I hadn’t luck with him. Marian is broke again. This time it’s not as a result of an accident or a falling down, but at work. Spindle’s wing split in half, doubling thread break off …

 

kolowrotek17

Posklejamy i będziemy męczyć Mariana dalej… ciekawe, co zepsuje się w nim jeszcze? 😉

We stick it and we will torture Marian further … It’s interesting, what’s going to ruin it yet? 😉

Nowy domownik / The New Household Member

Dziś przyjechał do nas nowy domownik. Partner dla Turkawki. Przywiózł ze sobą kumpla (lub kumpelę, się jeszcze nie określił płciowo).

Today came to us a new household member. Partner for Turtledoves. He brought with him a mate (or PAL, he yet did not specify his gender).

Nowy ma na imię Marian. I jest kołowrotkiem. Oto on:

The new name is Marian. And he is a reel. That’s him:

kolowrotek12

Były małe problemy z rozpoczęciem przędzenia, ponieważ przeskakiwało coś podczas deptania na pedał i koło wyhamowywało swój pęd do zera. Najpierw próbowaliśmy naprawić problem skracając i wydłużając wiązanie przy pedale. Potem skupiliśmy się na trzpieniu łączącym pachołek z ośką. Okazało się jednak, że problem tkwi głębiej, a mianowicie w piaście koła. Poluzowała się bestia i przy mocniejszym depnięciu na pedał się przesuwała samoistnie, co spowalniało samo koło, a w konsekwencji uniemożliwiało przędzenie. Koło gdzieś kiedyś lekko pękło (jest ledwo widoczna rysa w drewnie) i musiała się przez to rozluźnić piasta. Problem został rozwiązany za pomocą kleju i teraz Marian galopuje, jak rączy wierzchowiec. Zresztą, zobaczcie sami:

There were small problems with the start of spinning, because it was jumping something while I trampling on the pedal and the wheel slowed its momentum to zero. First, we tried to fix the problem by shortening and extending the binding of the pedal. Then we focused on the shaft connecting the bollard axis control. It turned out, however, that the problem lies deeper, namely to wheel hub. The beast was loosened and with the stronger trampling on pedal she was moved spontaneously, which slowed down the circle, and consequently it prevented of spinning. Circle somewhere sometime slightly cracked (there is a barely visible crack in the wood) and this had to through it to loosen hub. The problem was solved with glue and now Marian gallops as swift steed. Anyway, see for yourself