Gildia Cosel

Rzemieślnictwo średniowieczne

Archiwum dla tabliczki

Posezonowe okazje / Off-season deals

Jako że sezon skończył się definitywnie, postanowiliśmy zaoferować produkty dostępne od ręki.
Jak je znaleźć? Wystarczy tylko wejść na stronę naszego e-sklepu: http://www.cosel.sklepna5.pl/kat/2/historycznie.html, przeglądnąć i wybrać coś dla siebie. Na razie dodane są akcesoria kaletnicze, za niedługo pojawią się też artykuły pasamonicze, głównie sznurki.
Zawsze też można zamówić u nas to, co potrzebne, a czego nie mamy w magazynie.

Zapraszam serdecznie do przeglądania ofert w e-sklepie.

***

As the season finally ended, we decided to offer the products available immediately.
How do you find them? Just go to our e-shop: http://www.cosel.sklepna5.pl/kat/2/historycznie.html, look and choose something for yourselves. For now, there are also add a leather accessories, for soon there will be some haberdashery articles, mostly strings.
Always, you can to order from us what is needed and what we don’t have in stock.

Cordially invite you to browse the deals in an e-store.

Koniec żywota…

Kiedyś musiało się to stać. Prędzej, czy później. Szkoda, że akurat teraz, kiedy mam określone terminy i muszę gonić z pracą.
Niestety, na takie dictum nic nie poradzę…
Mój pseudo-warsztat tkacki wyzionął ducha. Rozpuknął się z suchym trzaskiem i już nie ma pomocnika…

Mam teraz przymusową przerwę w większości wypełnioną nerwowym poszukiwaniem zamiennika dla martwej części, bez której tkanie nie ma szans powodzenia. No bo jak tu teraz naciągnąć osnowę, kiedy podpora rozpadła się na proszek?
Ech…
Dlaczego akurat teraz?…

Krajka… ale jaka!

Lubię wyzwania.
Im większe, tym ciekawiej dla mnie.
Co prawda mnóstwo nerwów mi to „zżera”, ale wolę to niż gnuśnienie i wciąż tę samą w kółko robotę.
Takim wyzwaniem jest dla mnie #krajka, nad którą aktualnie spędzam całe dnie i wieczory – póki światła, póty praca wre.
Co takiego niezwykłego w tej krajce? Jej rozmiar – ponad 10 cm szerokości, kiedy te, które dotychczas robiłam miały najdalej 3 cm.
Najgorszą czynnością jest sam początek – naciąganie osnowy, układanie tabliczek tak, żeby się nie rozjeżdżały i stały w miarę równym szeregu, co jednak nie jest im w smak. Przeżyłam już trzy rozsypki. I to takie, że nie było co naprawiać, tylko zaczynać wszystko od początku.
Trzydzieści sześć tabliczek i sto czterdzieści cztery nici okropnie ciężko upilnować. Ale się udało. W końcu.

Zobaczymy, jak będzie wyglądała utkana w całości. Bardzo pilnuję, żeby brzegi były równe, a #krajka miała równą szerokość. I nie jest to takie łatwe, jak się może wydawać.
Im bliżej tabliczek, tym krajka robi się szersza. Trzeba o tym cały czas pamiętać i sprawdzać, czy oko się nie myli, wciąż kontrować, kontrolować i mieć się na baczności. Mocno lub za słabo zaciągnięty wątek zaowocuje falistą, brzydką krawędzią. A komu się spodoba takie coś?